Trudno nie czuć się poruszonym przez zaciętą defiance. Ludzie w Iranie patrzą w oblicze niebezpieczeństwa. Są zagrożeni przez jedyną supermocarstwo na świecie oraz najsilniejsze mocarstwo regionalne jednocześnie. Powinni być przerażeni. Ale są na ulicach, aby dać światu usłyszeć swój gniew.