Stowarzyszenie Budowniczych Domów właśnie wystąpiło przeciwko istotnej ustawie mieszkaniowej, która postępuje przez Kongres, i mają rację. Zarówno Trump, jak i postępowi Demokraci chcą ograniczeń dotyczących instytucjonalnego posiadania domów. Większość ekspertów jest sceptyczna wobec tej polityki, ale cieszy się ona dużym poparciem w sondażach, więc jakaś wersja wejdzie w życie. W poprzedniej wersji była luka dla instytucji, które budują nowe mieszkania na rynek wynajmu. Ograniczenia miałyby dotyczyć tylko instytucji kupujących istniejące domy i wycofujących je z rynku (a dokładniej, przenoszących je z sprzedaży na wynajem). W bipartystycznej ustawie opublikowanej wczoraj wieczorem, instytucje, które budują nowe domy do wynajęcia, musiałyby je zbyć w ciągu 7 lat. To nie ma sensu. Potrzebujemy więcej mieszkań we wszystkich typach, zarówno na wynajem, jak i na sprzedaż. Ograniczenie tego, co nowy kapitał może zrobić z domami, które buduje, doprowadzi do mniejszej liczby mieszkań, podważając cel ustawy. Styczniowe rozporządzenie wykonawcze Trumpa zwolniło tych, którzy budują nowe domy, z ograniczeń dotyczących własności, uznając, że nowa budowa w jakiejkolwiek formie pomaga rozwiązać problem niedoboru mieszkań. Budowniczowie domów mają rację, że ta ustawa powinna podążać tą samą drogą.
@NAHBhome
10