Fajny artykuł i eksperyment, ale czy ktoś się martwi, że **formalna reklama polityczna** jest tym, co polaryzuje ludzi? Ludzie są polaryzowani przez kampanie memowe, które są na dystans od partii, przez Hannity'ego i Maddow, przez rosyjskie i chińskie boty oraz przez siły mediów społecznościowych, które umieszczają w twoim feedzie najbardziej polaryzujące i wkurzające rzeczy, aby maksymalizować twoje zaangażowanie. Dobrze jest prowadzić badania na ten temat, ale to frustrujące, gdy badania pomijają rzeczywisty fenomen, a potem eksperci pojawiają się w telewizji i mówią: "badania pokazują, że treści polityczne w mediach społecznościowych nie polaryzują ludzi."