oto jak mieć tydzień pracy sf 9-9-6, jednocześnie utrzymując tętniące życiem życie towarzyskie tajemnica polega na przesunięciu całego weekendu o jeden dzień do przodu > czwartek wieczorem to czas na wyjście. idź tańczyć, napij się drinków, socjalizuj się, baw się dobrze! > w piątek obudzisz się czując się ospale. przetrwaj. nie planuj spotkań, jeśli możesz. rób lekką pracę > po pracy zrób trochę (nie wysyłkowego) towarzyszenia. kolacja z przyjaciółmi, parapetówka, pregame itp. i wróć do domu wcześnie > sobota to twoje nowe niedziele. zrób pranie, przygotuj posiłki, cokolwiek potrzebujesz na nadchodzący tydzień > potem zrób jakąś dzienną aktywność towarzyską, która cię naładowuje. pilates i brunch z dziewczynami, piknik, wędrówka > niedziela to twoje nowe poniedziałki (ale bez nastawiania budzika) pozwól sobie spać tak długo, jak potrzebujesz. i tak obudzisz się wcześnie, bo poszedłeś spać wcześnie poprzedniej nocy bez niedzielnych lęków. bez wypalenia. i nadal pracując 6 dni w tygodniu