Liberalowie są oburzeni banerem Charlie'ego Kirka na budynku Departamentu Edukacji. Nie związkami zawodowymi nauczycieli chroniącymi biurokrację. Nie z upadającymi szkołami publicznymi. Nie z mężczyznami bijącymi kobiety w sporcie. Baner honorujący monumentalnego amerykańskiego lidera. To mówi wszystko o ich priorytetach.