W 2024 roku niemiecka policja szturmowała czytanie książki o remigracji. Od tego czasu powtarzali to kilka razy. Ponieważ państwo nie mogło mnie całkowicie zakazać, lewicowi burmistrzowie zaczęli wydawać 48-godzinne "zakazy miejskie" za każdym razem, gdy próbowałem zorganizować wydarzenie. Teraz najwyższy sąd w końcu orzekł, że ta praktyka jest nielegalna. To oznacza jedno: zintensyfikuję moją kampanię informacyjną o remigracji w Niemczech—tym razem z połączoną siłą Instytutu Remigracji. Nadchodzą łzy lewicy. PS: "Ösi" to niemiecki obelga dla Austriaków—używana głównie z zazdrości o nasze lepsze jedzenie, muzykę, kulturę, dialekt i radość życia.