Przypominam sobie historię, którą opowiedział mi przyjaciel z wczesnych dni boomu dotcomowego, kiedy miał szansę obserwować najlepszego sprzedawcę w najgorętszej firmie w Dolinie Krzemowej. Powiedział, że ten facet dosłownie odbierał telefon, gdy dzwonił, i zapisywał zamówienia.