Pamiętam czasy, kiedy karty MTG nazywano bezwartościowymi kawałkami papieru w latach 2000. Ta sama historia później z Yu-Gi-Oh i Pokémonami. Co się zmieniło, jest proste. Pokolenie, które dorastało z nimi, teraz ma wpływ społeczny. Zbieranie stało się tożsamością dla pokolenia Z i millenialsów. A ostatnio nawet takie rzeczy jak Labubu otwierają przestrzeń dla żeńskiej publiczności, podczas gdy wcześniej było to głównie nerdowskie hobby mężczyzn. Zbieranie jest mainstreamowe. Zbieranie to tożsamość. NFT są częścią tego, ale w cyfrowym świecie, który wymaga autentyczności, interoperacyjności, płynności i statusu w różnych aplikacjach. Czekałem 30 lat na papierowe karty. Mogę czekać 15 lat na karty cyfrowe.