W USA argumentowałbym, że tak naprawdę nie ma żadnych. Główny wzrost ma miejsce w podmiejskim Sunbelt. Austin jest prawdopodobnie najbliżej, ale wciąż nie jest przyjazny dla pieszych i ma niewiele infrastruktury transportowej. Pittsburgh i podobne miasta próbują wrócić do łask, ale czeka je jeszcze długa droga.