Uważam, że „Aktywa z rzeczywistego świata” to naprawdę okropna nazwa dla tego sektora. Większość tego, co pojawia się w łańcuchu, to instrumenty finansowe, takie jak obligacje skarbowe, kredyty, akcje, fundusze. Lepsza nazwa? Tokenizowane Aktywa Finansowe. Jest to jaśniejsze, dokładniejsze i znacznie bardziej zgodne z tym, jak myślą instytucje. Ale jak sprawić, by inni zaczęli mówić TFA, czy już minęliśmy ten moment i musimy trzymać się RWA?