Jakiś facet wprowadził się do mojej okolicy i pali mnóstwo marihuany Zapach unosi się przez sąsiedztwo z jego okna każdej nocy Złapałem go i poprosiłem, żeby przynajmniej zamknął okno, a on wygłosił długą, krętacką wykład na temat tego, jak to jest dobre dla ciebie i że sąsiedztwo powinno być wdzięczne.