sieci w erze internetu są z natury znacznie większe, niż nasza intuicja chciałaby uwierzyć. jeśli ktoś tworzy mniej niż 5 artefaktów dziennie, nie osiągnie 100.000 artefaktów przez normalny produktywny okres życia, powiedzmy 50 lat. a 100.000 potencjalnych węzłów to wciąż nic w erze internetu.
jeśli kanał YT lub konto IG lub jakiekolwiek inne rzeczy ma 100.000 obserwujących, traktujemy to jako małe konto dlaczego miałoby to być inaczej w przypadku sztuki cyfrowej...
sztuka generatywna wygląda na rozwiązanie (i rzeczywiście jest), ale nie sprawdza się we wszystkich dziedzinach, a często dzieła po prostu nie mają sensu w medium generatywnym.
sieciowe (jedno z wielu) artefakty są prostym i oczywistym sposobem na umożliwienie naturalnego rozwoju zbioru prac w odniesieniu do liczby jego wielbicieli. to wydaje się dziwne, dopóki nie przestaje... VV udowodniło, że to działa wiele razy...
997