Patrząc na ten cykl inaczej 👀
Bill Qian
Bill Qian28 sie, 18:14
Kiedy kończy się impreza byków? W ciągu ostatnich trzech cykli, kryptowaluty zasadniczo żyły w "laboratoryjnych warunkach" — w świecie stabilnych warunków makroekonomicznych i niskich stóp procentowych — gdzie wydarzenia związane z halvingiem Bitcoina i innowacje napędzały rynek do przodu. Tym razem jednak wszyscy czekają na proste powtórzenie czteroletniego cyklu, ale rzeczywistość jest inna: po raz pierwszy kryptowaluty stają w obliczu… a. Zmiany makroekonomicznej poza laboratorium: Od reżimu wysokich stóp procentowych w 2022 roku, przez niepewność recesji, aż do dzisiejszych oczekiwań dotyczących obniżek stóp, kryptowaluty musiały zmierzyć się z faktem, że w obliczu stóp procentowych są niewiele więcej niż akcje małych spółek lub rynek akcji penny. Siły makroekonomiczne są przytłaczające. b. Przejęcia przez Wall Street: Od ETF-ów, przez notowania na giełdach, po stablecoiny i DAT-y, Wall Street stopniowo przejmuje kontrolę nad finansową warstwą kryptowalut. To bardzo przypomina to, co wydarzyło się na rynkach towarowych pod koniec lat 90., kiedy inżynieria finansowa w instrumentach pochodnych pozwoliła bankom Wall Street przejąć kontrolę od tradycyjnych handlarzy (takich jak Glencore). Od tego momentu Wall Street stało się najważniejszym graczem na globalnych rynkach towarowych. Jeśli te dwie siły stanowią główną logikę dzisiejszego cyklu, to większość uczestników kryptowalutowych wciąż nie docenia, jak głęboka jest ta zmiana. Dlatego wielu wciąż czeka — być może naiwne — na "sezon altcoinów." Ale dla tych, którzy rozumieją makroekonomię i Wall Street, ta zmiana po prostu dodaje jeszcze jedną klasę aktywów do zabawy. A to samo w sobie jest dobrą rzeczą.
641